Film - recenzje

„Kwartet” reż. Dustin Hoffman

7517812.3
Cafejka
Napisane przez Cafejka

 Wiele komediowych filmów, jak można zauważyć, to próba rozbawienia widza poprzez idiotyczne wygłupy aktorów, które przeważnie kończą się żenującym finałem. Ale komedia nie musi być parodią, tylko wesołą historią, czego dowodzi film „Kwartet” reżyserii Dustina Hoffmana. Nie tylko bawi w sposób subtelny, ale również poucza w kwestii życia i uczuć. I co z tego, że dziewięćdziesiąt procent obsady to seniorzy. Uroczy obrazek o operowym kwartecie jest wprost fantastyczny.

 
   To będzie niepowtarzalny koncert, w którym światowej sławy kwartet wokalny znów zaśpiewa razem. Na scenie spotkają się Jean – ekscentryczna diva, jej pierwszy mąż – Reggie, lubieżny Wilfred oraz roztrzepana Cissy, przedmiot pożądania Wilfreda. Tego wieczoru wyjdą na jaw ich sekrety.*
 
   Być może film nie należy do najlepszych i najbardziej cenionych produkcji, to i tak pozostawia po sobie ciepłe wspomnienia. Ponadto jego fabuła, w której przewija się wątek nie tylko przemijania, ale również muzyki, stwarza pewien urok, któremu nie da się oprzeć. Komediowy wymiar tego filmu stoi na dobrym poziomie, bohaterowie nie są bezbarwni, a cała sceneria dodaje całemu obrazkowi ciekawy odcień. Dodatkowym atutem jest również gwiazdorska obsada, w tym dwukrotnej laureatki Oscara – Maggie Smith, czy też nominowanego do tej samej nagrody, dwukrotnie, Toma Courtenay’a. Trzeba przyznać, że w pewien sposób nadają oni charakteru tej opowieści, chociaż, mówiąc szczerze, można spodziewać się po nich czegoś więcej niż zobaczymy w „Kwartecie”… 
 
   Z pewnością jednak film ten napawa optymizmem i wywiera na odbiorcy różnego rodzaju odczucia. Nie brak mu radosnych momentów, żartobliwych kwestii cz też dobrej muzyki, którą cała produkcja jest otoczona. „Kwartet” to w końcu film o kwartecie wokalnym, więc dobrego dźwięku nie może zabraknąć. I chociaż film posiada swoje słabsze momenty (zbyt luźne wątki, mało interesujące dialogi) to z pewnością pod tym względem wszystko wygląda tak, jak być powinno – wykwintnie i z klasą.
 
   Krótko mówiąc – produkcja w reżyserii Dustina Hoffmana jest z pewnością udana. Nieco kuleje pod kilkoma względami, jednak nie pozostawia wątpliwości, że to urokliwa i zabawna historia. Radzę nie zrażać się tym, że film opowiada o emerytowanej już czwórce operowych śpiewaków, bo takie podejście może zepsuć jedynie nasz smak. „Kwartet” z pewnością należy do kręgu ciekawych i mądrych zarazem produkcji, które nie tylko bawią i się podobają, ale również czegoś uczą. Naprawdę godna każdej uwagi. Serdecznie polecam.
 

O autorze

Cafejka

Cafejka