Gry - recenzje

Resident Evil – Kultowy horror na PlayStation

resident-evil
Cafejka
Napisane przez Cafejka

1996 rok można uznać za początek gatunku gier komputerowych, który nazywa się survival horror. Wszystko za sprawą Resident Evil, który w Japonii został wydany pod nazwą Bio Hazard (nie mylić z hardcore’ową kapelą z Nowego Jorku). System walki, jak i ujęcia kamer zostały wykorzystane w takich hitach jak Dino Crisis, Parasite Eve czy uważany przez wielu za najstraszniejszy Silent Hill. Pierwszy Resident jest uważany już za dzieło klasyczne, bo nie dość, że doczekał się konwersji na wiele platform (ostatnio można go zakupić nawet w PlayStation Store na PS3), to także został zrobiony remake na konsolę Game Cube w 2002 roku.

Gra rozpoczyna się od tego, że część oddziałów grupy S.T.A.R.S., a dokładniej Bravo Team, zostaje wysłany do Raccoon City. Kontakt z nimi się urywa i do akcji musi wkroczyć Alpha Team w skład, której wchodzą między innymi Jill Valentine i Chris Redfield czyli grywalni bohaterowie gry. Po przybyciu na miejsce zostają zaatakowaniscreen przez zmutowanego psa. Pilot ucieka helikopterem, więc nie mając większego wyboru szukają schronienia w willi nieopodal. Tam okazuje się, że jeden z ich ekipy przepadł bez śladu. Postanawiają przeszukać ogromny dom, lecz zaczynają spotykać tam zombie…

Tak mniej więcej wygląda fabuła pierwszej, kultowej części Resident Evil. Grafika jak na 1996 wygląda bardzo dobrze. Tła są renderowane, czyli pomieszczenie to jest po prostu zdjęcie odpowiednio obrobione, ale postacie są w pełnym 3D. Animacja zarówno bohaterów jak i przeciwników wygląda dobrze. Fajną sprawą są też ujęcia kamer zmieniające się co pomieszczenie. Czasem można się nieźle przestraszyć, bo nie widzimy czy kawałek dalej jest przeciwnik czy nie właśnie przez ujęcia kamer. Muzyka to istne arcydzieło. Robi fenomenalny, mroczny przytłaczający klimat. Tak mi się spodobała, że musiałem załatwić sobie cały soundtrack i słucham go dosyć często.

Warto wspomnieć także o tym, że rozgrywka zależy od tego jaką postacią gramy. Jeżeli wybierzemy Chrisa to gra jest trudniejsza. Mamy do dyspozycji wtedy słabszescreen bronie, więcej przeciwników, a także mniej miejsca w ekwipunku. Z Jill jest na odwrót. Jakby tego było mało, każda z postaci ma inną drogę do przejścia, co zmusza gracza aby poświęcić grze więcej czasu by poznać scenariusz każdego bohatera. Przeciwników mamy kilka rodzai, takich jak zombie, zmutowane psy, pająki, huntery, a do wykończenia ich dostajemy pokaźny arsenał broni: berreta, shotgun, bazooka czy miotacz ognia. System zapisu polega na skorzystania z maszyny do pisania w odpowiednich miejscach, gdzie musimy posiadać także taśmę barwiącą.

Gra jest nawet długa i na pewno wciągająca. Ja aby ją przejść musiałem poświęcić jakiś tydzień, ponieważ niektóre zagadki są całkiem trudne, a przeciwnicy wyskakujący znienacka potrafią pożreć dużo życia zanim zdążymy je wyeliminować. Mogę polecić z czystym sercem każdemu horror fanatikowi, który chce mocnych wrażeń i odpowiedniego klimatu.

http://horror-fanatik.blogspot.com/

O autorze

Cafejka

Cafejka