Hyde park

„Sekrety mistrza fotografii cyfrowej” – Scott Kelby

kelby
Cafejka
Napisane przez Cafejka

W dzisiejszych czasach aparat fotograficzny stał się nieodłącznym elementem naszego życia. Towarzyszy nam podczas najważniejszych, najpiękniejszych chwil… Przy jego wiernym obiektywie ślubujemy wierność miłości naszego życia, uwieczniamy pierwsze chwile życia nowych członków rodziny…W jego towarzystwie spędzamy z ukochanym pierwsze wspólne wakacje. Uwieczniamy pierwsze pocałunki, pierwsze nieśmiałe spojrzenia w oczy. A są też i tacy „szaleńcy”, którzy wstają wczesnym rankiem i udają się w krzaki łapać pierwsze promienie wstającego słońca! 🙂 Ja mam wokół siebie kilku takich „szaleńców”… więc uwierzcie mi, że napisanie tego rartykułu jest dla mnie strasznie ciężkim zadaniem, gdyż poniekąd piszę właśnie o moich przyjaciołach 

 

Jak to się dzieje, że mężczyzna w średnim wieku, na co dzień schorowany, przemęczony, który skarży się na
bóle nogi, idzie 15km po bagnach i polach, w środku nocy, aby uchwycić w obiektywie pierwsze promienie wschodzącego słońca?! Młoda kobieta, matka, żona, moja przyjaciółka, bierze aparat i podczas spaceru, w ciągu kilku minut, znajdzie choćby dziurę w płocie, czy ślimaka, by do domu wrócić z nowym zdjęciem godnym podziwu! Młody chłopak, ze zwykłej kałuży, złamanego kija, czy małego liścia targanego po ziemi przez wiatr, potrafi stworzyć prawdziwe dzieło sztuki! I ukryje w nim taką ilość swoich emocji, że ktoś patrząc na zrobione przez niego zdjęcie poczuje dreszcze przebiegające po plecach! Ja Wam powiem jak to się dzieje, bo wiem… Znam tę tajemnicę… To jest prawdziwa pasja!!! To trzeba po prostu czuć! To trzeba kochać…
„I dlatego kocham fotografię… 
Wystarczy ułamek sekundy i tworzysz dzieło…”
~ J. R.
To słowa mojego kolegi, pasjonata fotografii. Uważam, że nie wymagają dodatkowego tłumaczenia. Niejednokrotnie widziałam jak ci ludzie to robią! Wystarczy, że w najprostszej rzeczy dostrzegą piękno, dostrzegą to COŚ, niewidoczne dla innych… złapią aparat, ustawią ostrość, nacisną spust migawki i w ciągu sekundy stają się autorami prawdziwego dzieła sztuki! Fotografii, która jak na otwartej dłoni ukazuje ich emocje, ich nastrój, charakter, osobowość… Ukazują po prostu ich samych!
Do tej pory byłam obok tego wszystkiego. Aparat trzymałam w rękach tylko kiedy podziwiałam nowe dzieła przyjaciół. Oglądałam zdjęcia i mogłam doradzić, skomentować, ocenić na tyle co wiedziałam o fotografii… Niezbyt profesjonalnie, ale jakże spostrzegawczym okiem 🙂 Dlaczego więc sięgnęłam po książkę mistrza fotografii? Przecież nie mam odpowiedniego sprzętu, wiedzę posiadam naprawdę minimalną podstawową i to tylko jako obserwator, a nie fotograf-amator… Co mnie skłoniło? Właśnie przyjaciele! Może kiedyś dzięki takim pozycjom będę mogła bardziej im pomóc, doradzić, pomóc poprawić błąd i pochwalić za doskonałe zdjęcie, którego nie powstydziłby się nawet profesjonalista!
„Sekrety mistrza fotografii” to wartościowy podręcznik dla osób, które chcą się dowiedzieć jak najwięcej o fotografii. Pan Kelby posiada ogromną wiedzę z tej dziedziny i stara się ją jak najlepiej przekazać w swoich książkach! Każdy miłośnik fotografii znajdzie tu coś dla siebie, pozna konieczne minimum i podstawy. Dowie się jak polepszyć swoje zdjęcia, jak uniknąć problemów, które mogą pojawić się podczas sesji. Dostanie od mistrza wskazówki jak najlepiej fotografować ludzi, zwierzęta, przedmioty, budynki, krajobrazy i wszystko to, co tylko będzie miał ochotę uwiecznić! Zdradzi triki i techniki uzyskania idealnego światła, pomoże uchwycić najlepszy kadr i ujęcie. Pomocne jest to, że każda technika oparta jest na konkretnym przykładzie.

 

Coś, co bardzo mi się podobało, to sposób w jaki pisze pan Kelby! Ma niezwykle lekki styl, używa prostego, języka, zrozumiałego nawet dla początkujących, a ponadto zwraca się bezpośrednio do czytelnika, co sprawia, że dobrze się czyta i natychmiast odczuwamy iskierkę sympatii do autora! Poza tym żartobliwy, dowcipny styl tylko przysporzy mu szeroką rzeszę sympatyków.
„Czy przyglądałeś się kiedyś ludziom? Mam na myśli przyglądanie się z bardzo niewielkiej odległości. Ludzie są straszni! Weźmy pierwszego z brzegu osobnika. Jeśli trafisz na egzemplarz w wieku powyżej12 lat, to z pewnością będzie on cechował się bogatym owłosieniem. Włosy w nosie, w uszach, pod pachami, włosy kłębiące się jak bluszcz na rękach i nogach- dosłownie wszędzie gdzie owłosienie występować nie powinno. Tragedia. Wiem. Cóż zatem możemy zrobić my, fotografowie, by te groteskowe, futrzaste pokraki pokazać na zdjęciach od najlepszej strony?”

 

Szczerze uwielbiam styl pana Kelbiego! I można mu już nawet wybaczyć, potężną promocję i reklamę poprzednich części tej serii. Trzymając w ręku trzecią, znajdziesz odsyłanie i odwoływanie się do wcześniejszych części, które jak okazuje się, trzeba poznać, żeby zapoznać się ze wszystkimi informacjami. Warto więc swoją przygodę zacząć kolejno od części pierwszej, gdyż autor każdą kolejną uzupełniał o informacje, których zabrakło w poprzednich podręcznikach. Ja na pewno uzupełnię swoją wiedzę o poprzednie wydania tej serii. Skupiając się najbardziej na pierwszej, w której autor opisuje podstawy fotografii… część trzecią polecam osobom, które w tej dziedzinie mają już jakieś pojęcie, fotografują i chcą uzupełnić swoją wiedzę, chcą nauczyć się nowych technik i umiejętności od samego mistrza!
Ja nie fotografuję. Pojawiam się raczej po drugiej stronie obiektywu- przynajmniej w ten sposób mogę pomóc znajomym nabyć doświadczenia. I przyznam, że jako  modelka również wyniosłam sporo cennych informacji z tej książki. Zwłaszcza z rozdziału, w którym mistrz radzi jak fotografować ludzi. I podczas ostatniej sesji z przyjaciółką zastosowałam kilka rad pana Kelbyego…i przyznam, że idealnie sprawdzają się one w praktyce! Co prawda w książce zwraca się on głównie do fotografów, jednak i mnie przydała się taka wiedza!
Polecam tę książkę każdemu kto fascynuje się fotografią! Każdemu kto, tak jak ja, na co dzień z nią obcuje choćby ze względu na przyjaciół! Znajdziecie w tej książce dużo cennych rad i wskazówek jak dobrze fotografować i jak dążyć do perfekcji z dnia na dzień!

 

 

 

* Zdjęcia wykorzystane w mojej recenzji objęte są prawami autorskimi. Autorką zdjęć jest Marta Biedrzycka. Kopiowanie i rozpowrzechnianie zdjęć bez zgody autora jest wzbronione. Więcej jej prac znajdziecie tu:






O autorze

Cafejka

Cafejka