Recenzje książek

„Obrońca nocy” – Agnieszka Lingas-Łoniewska

obrońca
Cafejka
Napisane przez Cafejka

„Historia jak z komiksu o walce ze złem”

Melisa Mallory jest dziennikarką śledczą i właśnie pracuje nad swoim cyklem reportaży dotyczącym narkotyku zwanego ToxicCristal, który jest środkiem mocno uzależniającym. Jak na dobrą dziennikarkę przystało, całkowicie oddaje się swojej pracy i jest zdolna posunąć się naprawdę daleko, aby zdobyć materiał niezbędny do dalszej pracy. Niestety James Masseratti, nowy właściciel firmy, odsuwa ją od sprawy, co Melisie bardzo się nie podoba. Jest on jednak niezwykle seksowny, a przy tym strasznie zarozumiały, co działa na Mel jak magnes. Na nieszczęście kobiety, w mieście obecny jest także Nocny Łowca, który próbuje ocalić świat i zwalczyć przestępczość i on także budzi w Melisie silne uczucia i pożądanie. Czy coś dobrego może wyniknąć z tego trójkąta?

Agnieszka Lingas – Łoniewska w swojej powieści zaserwowała nam iście wybuchową mieszankę. Elementy komiksu, domieszka fantastyki, wątek sensacyjny i uczucia pełne pasji, namiętności i pożądania to tylko namiastka tego, co znajdziecie w tej książce. Autorka bowiem wykreowała świat tak barwny i ciekawy, że niejedna światowej sławy pisarka, mogłaby się od niej uczyć. Dodatkowo bohaterowie są wyśmienicie nakreśleni i pała się do nich tak olbrzymią sympatią, że w prawdziwym świecie ciężko czasem wykrzesać z siebie podobne uczucia. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że w kwestii tworzenia postaci, Pani Agnieszka jest dla mnie mistrzynią. Charyzmatyczna i wyrazista Melisa, zarozumiały i charakterny James, tajemniczy i mroczny Nocny Łowca to kombinacja znakomita i nie sposób się im oprzeć.

Kolejną zaletą powieści jest wątek sensacyjny, który od początku do końca trzyma w napięciu, jest idealnie przemyślany i choć momentami można się domyślić co wydarzy się później, nie mamy czasu na nudę i wielokrotnie przenosimy się z bohaterami na emocjonalny rollercoaster.
Na pochwałę zasługują także relacje między bohaterami, bo ich uczucia są tak czyste i szczere, a przy tym pełne pożądania i wzajemnego uwielbienia, że od samego czytania robi się człowiekowi cieplej na sercu. Sceny erotyczne nie są ani zbyt śmiałe, ani zbyt wulgarne, dzięki czemu nawet osoby, które nie lubią w książkach pikanterii, nie będą zniesmaczone czy zawiedzione. Autorce udało się bowiem znaleźć złoty środek w tej kwestii i uraczyć nas taką dawką namiętności, zachowując przy tym subtelność i pewnego rodzaju elegancję.

Styl Pani Agnieszki jest jak zwykle doskonały i ujmuje swoją prostotą. Autorka nie oszczędziła nam dość dużej dawki słów, które powszechnie uważane są za wulgaryzmy, ale było to tak dobrze wplecione w dialogi, że absolutnie nie przeszkadzało, a wręcz nadawało powieści charakteru i ostrości, co ja osobiście bardzo lubię.
Oprawa graficzna jest cudowna i naprawdę gratuluję osobie, która za to odpowiada, bo już sama okładka robi wrażenie i bardzo mocno zachęca. Dodatkowo oddaje ona cały klimat powieści i doskonale pasuje do treści, co nie zdarza się zbyt często.
Podobało mi się też osadzenie akcji w Mieście Aniołów, gdyż dzięki temu dzieło to zyskało na autentyczności, a ja jako wielbicielka Stanów Zjednoczonych, mogłam cieszyć się tym miejscem do woli.

Generalnie mogłabym się rozpływać nad tą pozycją jeszcze długi czas, ale wydaje mi się, że kogo miałam przekonać, tego przekonałam. Minusów w tej książce jest kilka, ale nie będę się na nich skupiać, ponieważ zalety całkowicie przysłoniły w moich oczach wady i w tej chwili już nawet nie pamiętam, co mi się nie podobało 🙂

„Obrońca nocy” to lektura fantastyczna i nie chodzi mi tutaj w żadnym razie o jej elementy fantasy. Naprawdę jest to książka będąca tykającą bombą zegarową.
Poza tym, pamiętacie mnie? Osobę, która trzyma się z dala od polskich autorów i nie wierzy im na tyle, aby zabierać się za ich twórczość? Otóż ta książka udowodniła mi to, że Polak potrafi i to jeszcze jak. Autoka przywróciła mi wiarę w rodowitych pisarzy i przeniosła do miejsca, w którym już dawno nie byłam. Jesteście ciekawi co to za miejsce? Otóż było to książkowe Niebo! Chcecie tam trafić? Nic prostszego! Lećcie czym prędzej do księgarni i kupcie „Obrońcę nocy”. Obiecuję, że nie będziecie żałować 🙂
Ocena: 5/6
http://heaven-for-readers.blogspot.com/

O autorze

Cafejka

Cafejka