Uroda

Rozjaśnianie włosów – naturalne i chemiczne metody rozjaśniania włosów

b_600_400_16777215_00_images_necklace-518268_640
Ewa Mikosz-Malara
Napisane przez Ewa Mikosz-Malara

Złociste refleksy, jasne pasemka, platyna… ile z Was marzy o pięknych blond włosach? Niestety wiele z nas obawia się rozjaśniania i jego konsekwencji, które są odczuwalne zwłaszcza przez te osoby, których naturalny odcień jest ciemniejszy. A jak jest naprawdę? Przekonajcie się, jak zabieg rozjaśniania można wykonać metodami naturalnymi, a jak wygląda w salonie fryzjerskim.

Rozjaśnianie włosów – na czym polega?

Rozjaśnianie polega na pozbawieniu włosów naturalnego pigmentu. Efektywność zabiegu jest uzależniona jest od co najmniej paru czynników. Przede wszystkim łatwiej o odbarwienie włosów jasnych, zniszczonych, suchych i cienkich. Ponieważ zdecydowana większość metod opiera się na wykorzystaniu środków chemicznych, zabieg wiąże się z dużą ingerencję w strukturę włosa, dlatego nie należy go zbyt często powtarzać. Rozjaśnianie dzieli się na trzy rodzaje, z którymi spotkacie się przede wszystkim w salonie fryzjerskim: rozjaśnianie właściwe (przy użyciu rozjaśniacza), rozjaśnianie z koloryzacją włosów i zniszczenie sztucznego zabarwienia (dekoloryzacja). Sposobów rozjaśniania jest całkiem sporo, począwszy od całkowicie naturalnych, przez wykorzystanie silnych środków chemicznych. Podstawową wadą rozjaśniania jest to, że często mimo odpowiedniej pielęgnacji włosów, są one przesuszone i zniszczone. Czy w takim razie warto? Jeśli tak, to na jaką metodę się zdecydować?

Rozjaśnianie naturalne

Naturalne metody rozjaśniania sprawdzą się u Ciebie tylko pod warunkiem, że Twój naturalny odcień włosów jest w miarę jasny. W przypadku ciemniejszych, efektów albo nie widać albo są bardzo delikatne.

  1. Rozjaśnianie słońcem

Nie ma nic bardziej naturalnego niż rozjaśnianie promieniami UV. Być może zauważyłaś, że latem na Twoich włosach powstają jaśniejsze refleksy? Dzieje się to w sposób automatyczny, nie potrzeba żadnej dodatkowej ingerencji. Oczywiście w cieplejszych krajach rezultaty są bardziej widoczne. Słońce świeci dłużej, a promienie są pod mniejszym kątem. Dla wzmocnienia efektów wystarczą kąpiele w słonej wodzie i ich suszenie na słońcu. Kolor jest umacniany także przez chlor i choć nie brakuje go w żadnym basenie, jego nadmiar jest bardzo szkodliwy. Jeszcze jakiś czas temu niektóre Panie stosowały wodę utlenioną, ale to odradzam. Niesamowicie niszczy włosy i trudno odzyskać ich dawną kondycję. Co prawda kolor jest łatwy do uzyskania, ale włosy przypominają siano i bardzo się kruszą.

  1. Sok z cytryny

A co, kiedy lato przeminęło? Wtedy warto postawić na cytrynę, którą Panie stosują bardzo chętnie. Wystarczy wycisnąć sok z cytryny i rozcieńczyć go z wodą. Przygotowaną mieszankę nakłada się na umyte, suche włosy i trzyma na nich przez co najmniej parę godzin. Zabieg wystarczy stosować przez parę dni codziennie, by cieszyć się jaśniejszym odcieniem. Metoda ta była stosowana już przez nasze babcie. Trzeba jednak pamiętać o tym, że cytryna zawiera kwas, więc należy się z nią obchodzić ostrożnie i nie przesadzać, by zbytnio nie zniszczyć włosów.

  1. Ziołowe płukanki

Inną, od wielu lat stosowaną metodą są płukanki z rumianku. Zwykła herbata ma właściwości przyciemniające. Rozjaśnianie ziołami jest najmniej inwazyjne, ale też ich efekty są delikatniejsze niż w przypadku stosowania środków chemicznych. Aby rezultaty były bardziej widoczne, po wykonanej płukance, należy wystawić włosy na działanie promieni słonecznych. Oprócz płukanek z udziałem rumianku, który pozwala na uzyskanie ciepłych, złocistych odcieni, stosowanych jest także kilka innych. Podobne właściwości do rumianku wykazuje lipa, jaśmin, nagietek i malwa. Zwolenniczki chłodniejszych odcieni mogą zdecydować się na użycie bzu czarnego, piołunu i bławatka. Wykonanie płukanki wcale nie jest trudne. Wystarczy zalać wrzątkiem dwie saszetki ziołowej herbatki, przykryć i odstawić na 15 minut. Kiedy napar będzie wystudzony, wystarczy nim przelać umyte włosy i ich nie spłukiwać. Zioła do płukanek należy kupować w sklepach zielarskich albo aptekach, nie marketach.

  1. Miód

Stosowanym powszechnie zabiegiem jest rozjaśnianie miodem. Miesza się go z odżywką albo maseczką do włosów i zostawia na włosach przez około godzinę. Efekt – bursztynowe pasemka. Miód jest polecany przede wszystkim dla średnich i ciemnych blondynek. Żeby mieszanka zadziałała, trzeba używać naturalnego miodu, najlepiej w płynie. Proporcje: 2 łyżki miodu i łyżka tłustej odżywki dla włosów o długości do ramion. Zabieg należy stosować 2 – 3 razy w tygodniu przez miesiąc, choć zdarza się, że efekty są widoczne wcześniej. Inny sposób wykorzystania miodu jest polecany dla ciemnych blondynek i osób z włosami o kolorze jasnego brązu. Połączenie miodu z cynamonem pozwoli uzyskać lekko rudawą poświatę, a w przypadku ciemniejszych mahoniową. Proporcje to pół szklanki płynnego miodu połączone z 2 łyżkami cynamonu. Miksturę trzyma się co najmniej kilka godzin, a najlepiej całą noc. Ponieważ działa ona w cieple, należy włosy owinąć folią oraz ręcznikiem. Chociaż miód jest skuteczny i zdrowy dla włosów, nie jest wskazany dla alergików, dlatego przez wypróbowaniem którejś z powyższych metod, koniecznie należy sprawdzić na niewielkiej powierzchni np. za uchem, jak zareaguje skóra.

  1. Oliwa z oliwek

Osoby z włosami w kolorze jasny i średni blond, które chcą by włosy nabrały refleksów złoto – chłodniejszych, mogą wykorzystać oliwę z oliwek. Pasma wystarczy przez miesiąc dwa razy w tygodniu pokryć oliwą i zostawić ją przez co najmniej godzinę.

Rozjaśnianie włosów w salonie fryzjerskim

Ponieważ na rynku dostępnych jest bardzo wiele farb i rozjaśniaczy, grono osób decyduje się na ich zastosowanie w domu. Jest to dobre rozwiązanie, jeżeli ktoś wie, jak to użyć ich prawidłowo albo poprosi o pomoc kogoś znajomego. Przy braku wiedzy i doświadczenia – odradzam. Farbowanie i rozjaśnianie najlepiej powierzyć profesjonalistom z salonu fryzjerskiego. Dzięki temu nie tylko włosy będą równomiernie rozjaśnione, ale w tym celu wykorzystane będą kosmetyki, które zawierają dużo więcej substancji chroniących włosy niż te, które można kupić w drogerii. Wielu fryzjerów proponuje stopniowe przechodzenie od ciemnego do jasnego odcienia, dzięki czemu łatwiej przyzwyczaić się do nowego koloru.

Poza tym osoba posiadająca dużą wiedzę z zakresu koloryzacji wie, jak długo preparat może być na włosach, by ich nadmiernie nie zniszczyć i nie przesuszyć. U fryzjera stosowane są tylko i wyłącznie chemiczne metody rozjaśniania włosów. Preparaty zawierają oksydant, który niszczy pigment włosa, a jego intensywność zależy od tego, jaka metoda rozjaśniania będzie wykonana. Przy bezpośrednim kontakcie ze skórą stężenie jest niższe, a np. wtedy, gdy rozjaśniane będą ciemne włosy, stężenie jest wyższe. W przeciwieństwie do delikatnych rezultatów metod naturalnych, rozjaśnianie chemiczne pozwala na zmianę odcienia nawet o 8 tonów! Jednak nie zaleca się zmiany koloru o więcej niż 2-3 odcienie.

Należy jednak pamiętać, że nawet wizyta w profesjonalnym salonie fryzjerskim nie zagwarantuje, że włosy zachowają dobrą kondycję, dlatego nie wolno zapominać o tym, żeby regularnie stosować kosmetyki pielęgnacyjne do włosów farbowanych albo zniszczonych. Osobom, które mają włosy suche polecane są m.in. jedwab w płynie i maseczki z ekstraktem z henny. Zdarzają się sytuacje, kiedy kolor uzyskany w salonie odbiega od tego, jaki był oczekiwany. Miał być platynowy blond, a tuż po wyjściu od fryzjera jest żółty? Nie ma powodów do paniki. Bardzo często kolor na włosach ma odpowiedni odcień dopiero po kilku myciach. W sprzedaży są także szampony, które likwidują żółte odcienie.

Etapy rozjaśniania chemicznego

Rozjaśnianie chemiczne możemy podzielić na kilka etapów. Na początku niszczona jest struktura włosa. Wtedy też łuski są otwierane po to, by do wnętrza włosa mógł dostać się oksydant, którym z reguły jest nadtlenek wodoru. Po jego wniknięciu w głąb, naturalny pigment włosa jest utleniany. Poprzez utlenianie traci się naturalny kolor włosa. Trzeba pamiętać o tym, że włos może być rozjaśniony tylko do pewnego stopnia, a dłuższe trzymanie na włosach oksydantu tego nie zmieni, a przyczyni się do tego, że włosy będą bardziej zniszczone. Czasem jednocześnie z rozjaśnianiem odbywa się koloryzacja włosów, kiedy po rozjaśnianiu albo w trakcie nakładana

O autorze

Ewa Mikosz-Malara

Ewa Mikosz-Malara